Kupiłem jedno z najtańszych BMW E39…Czy to dobry pomysł?

0

FelgoObijacz w odcinku wigilijnym zostaje Sebixem. Jak? Kupuje jedno z najtańszych BMW serii 5 typoszeregu E39. Cena? 5300zł za 528i Touring z bogatym wyposażeniem. Mateusz liczy na szybko, że nawet rozbierając auto na części będzie finansowo do przodu. Chociaż liczy, że BMW zastąpi jego Audi A6 w roli samochodu codziennego. Największym problemem auta są opony, FelgoObijacz jedzie po zakup wyposażony w nowe koła, ale… już nie śruby do nich odpowiedniej długości. Pech. Auto kupuje w drugi dzień świąt Bożego Narodzenia. W drodze powrotnej zaświeca się kontrolka oleju. Po powrocie do domu robi pakiet startowy, czyli olej, filtry i tym podobne, oraz dokonuje oględzin Touringa na spokojnie. W garażu tworzy listę rzeczy do zrobienia w gruzie. Nie jest to typowy zimowy wojownik. Wprawdzie E39 wymaga wielu prac, ale jako, że model nie powinien już tanieć warto o nie zadbać. Wstępne koszty doprowadzenia samochodu do ładu to niemal 4500 zł. BMW wyrwał za 4800. A gdzie robocizna? Na szczęście Mateusz jest mechanikiem i będzie uzdrawiał E39 we własnym zakresie. Z robocizną wyszłoby pewnie jakieś 13 000zł. 25 letnie 528i to pojazd hobbystyczny. Warto mieć tego świadomość przed zakupem. 

Reklama:
Zaloguj się aby komentować.