Dzisiejsza historia z Audi Q5 pokazuje, że możesz dokonać należytej staranności przy zakupie samochodu, sprawdzić dokładnie historię nawet na stronach rządowych, gdzie daty zawarcia umów mogą się zgadzać – jednak nie zawsze muszą się zgadzać nazwiska.
Wtedy pojawia się problem prawny gdy kupując auto z ciągłością umów jedna po drodze wypada i Pani w okienku w wydziale komunikacji nie widzi podstaw do zarejestrowania takiego pojazdu – a my zostajemy z samochodem, którego nie da się zarejestrować.
Co raz więcej ciekawych przypadków, albo w samolonie sprzedają auto powypadkowe, albo takie które jest konfikowane za długi…
Ja jeszcze pamietam tego felernego Mercedesa…
i jeszcze auta Micha za milion 😉