Pierwsza trasa elektrykiem z prawdziwą naczepą i od razu skok na głęboką wodę! Na początku totalna sielanka, cisza w kabinie i płynięcie jak na chmurce. Z każdym kilometrem zasięg drastycznie spadał przez pogodę (3 stopnie i wiatr w twarz to zabójstwo dla baterii). Prawdziwy dramat zaczął się przy ładowaniu- infolinia nie pomaga, system nie działa, a nam uciekają cenne kilometry. Koniecznie zobaczcie, czy udało się uratować sytuację! 🔋🥶
NIE MOGĘ NAŁADOWAĆ ELEKTRYCZNEJ CIĘŻARÓWKI… – YouTube
3
Reklama:
Zaloguj się aby komentować.
Ależ te elekto śmeci są bezndziejne
ev :XDDDD